A jeśli to dla Ciebie za mało, to warto odwiedzić też Gdynię i Sopot, które również kochają towarzystwo psów. Wybierając się na wakacje z psem nad morzem do Gdańska, pamiętaj, że znajdziesz tam trzy typowo psie plaże. Funkcjonuje tam jednak zasada, że poza kąpieliskami strzeżonymi możesz zabrać czworonoga na każdą plażę. Członkowie otrzymują od 44,93 zł zł zwrotu. Relaks nad morzem w Gdyni „Apartamenty Ahoj & Laba Gdynia“ , Trójmiasto (okolice), Gdynia 449,25 zł 599,00 zł. - 25 % Tylko u nas. Członkowie otrzymują od 140,93 zł zł zwrotu. Weekend z rodziną w Krynicy Morskiej „Hotel Port 21“ , Morze 2 noclegi 3+ os. A może by tak pojechać nad morze? Dzisiejsza para, choć prosta, wciąż wielu osobom potrafi sprawiać trudności. Warto więc przypomnieć, że jeżeli mamy na myśli rozległy obszar słonej wody albo bardzo dużą ilość czegoś, to powinniśmy użyć słowa zapisywanego przez „rz”, czyli: morze. Jeśli zaś potrzebna jest nam Morze Czarne obmywa wybrzeża Ukrainy, Rosji, Gruzji, Turcji, Bułgarii i Rumunii. Największą wyspą Morza Czarnego jest Dżaryłgacz (62 km2), która należy do regionu Chersoniu. Północna część morza leży w strefie przejściowej od morskiego do kontynentalnego regionu strefy klimatu umiarkowanego, a południowa - w śródziemnomorskim Morze Czarne w Rumunii. Rumuńska – przepraszam za określenie – riwiera, ma około 200 km i rozciąga się od Delty Dunaju na północny, aż do granicy z Bułgarią na południu. Na papierze wygląda to nie najgorzej. Plaże są piaszczyste, woda ciepła, pogoda w sezonie również powinna dopisywać. 166051 wyświetleń. sylwia. 4 minuty temu. Witam, Mam 32 lata, dwa lata temu rozstaliśmy się z żoną (z powodu jej zdrady). Zastanawiam się nad samotnym wyjazdem na wakacje (za granicę, ew 09d8d. Mam pytanie, jak długo może spóźniać się menstruacja. Już spóźnia mi się dwa dni. Nie ma czegoś takiego jak "jak długo może opóźniać się menstruacja". Cykle prawidłowo trwają 21 do 35 dni. Dłuższe cykle wymagają konsultacji z lekarzem. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Pierwszy pobyt z dzieckiem nad morzem jest ogromnym przeżyciem nie tylko dla malucha, ale przede wszystkim dla jego rodziców, którzy zazwyczaj mają liczne wątpliwości. W upalne dni, gdy termometr wskazuje ponad 30 stopni nie ma nic lepszego niż odpoczynek na plaży. Niezależne od tego, czy zamierzacie spędzić kilka dni nad polskim morzem lub w jednym z europejskich kurortów, to zawsze musicie pamiętać o odpowiednim przygotowaniu się. Co należy mieć na uwadze, gdy pierwszy raz zabieracie swoje dziecko na plażę i jakie rzeczy musicie mieć ze sobą w plażowej torbie? Na te i inne pytania odpowiemy w naszym najnowszym wpisie. Pozytywne opowieści o morzu przybliżą dziecku nieznane Jak słusznie zauważył pisarz Antoine de Saint-Exupéry: Tylko nieznane przeraża człowieka i tak też jest w przypadku Waszych pociech, dlatego warto przed wyjazdem nieco uchylić rąbka tajemnicy i wyjaśnić, jak będzie wyglądać Wasz wspólny urlop. Podzielcie się z maluchem swoimi wspomnieniami związanymi z plażowaniem i pobytem nad morzem lub wodą. Możecie się posłużyć rozmaitymi porównaniami, nawiązującymi do znanych z dnia codziennego przedmiotów, np. charakteryzując wybrzeże i plażę możecie powiedzieć, iż będą się bawić w ogromnej piaskownicy, gdzie będą kopać doły, budować z tatą zamki z piasku, zbierać kamyki, itd. O morzu opowiadajcie, jak o wielkiej wannie, w której można się do woli pluskać. Pod żadnym pozorem nie straszcie je wirami, ogromnymi falami, rekinami czy innymi potworami morskimi. Wasze opowieści powinny wzbudzić w dziecku ogromną chęć poznania nowej okolicy. Przed wejściem z dzieckiem na plażę Warto sobie uświadomić, iż to, co dla nas, dorosłych jest przyjemne i relaksujące, dla Waszego szkraba wcale nie musi takie być. Dotyczy to właśnie pierwszego kontaktu malucha z morzem i piaskiem. Bywa, iż niektóre dzieci odczuwają niepokój w trakcie wchodzenia do chłodnej wody lub też reagują płaczem, co może zostać przez nie zapamiętane jako przykre doświadczenie, czego zdecydowanie chcecie uniknąć. Dlatego postarajcie się je stopniowo oswajać z nowym bodźcem. Urlop z dzieckiem – pierwsze kroki nad morzem (tutaj na jednej z plaż na Krecie, Georgioupolis) Nawet jeśli Wasza pociecha z chęcią kąpie się w wannie czy basenie, to gdy zobaczy bezkres morza i ogromne fale może się przestraszyć. Gdy zaobserwujecie, iż z nieufnością zbliża się do brzegu, to nie naciskajcie (nie zmuszajcie jej do wejścia do wody), a raczej dajcie mu czas i pozwólcie się bawić się w piasku. Możecie również zabrać ze sobą na plażę mały, dmuchany basenik. A zapewniamy Was, że w końcu przyjdzie taki moment, że Wasz maluch sam się odważy i wskoczy do wody równie chętnie jak pozostałe dzieci na plaży. Pakowanie się na rodzinny wyjazd z dzieckiem/ dziećmi wymaga od Was zabrania kilku dodatkowych, niezbędnych przedmiotów, które przydadzą się nad morzem. Przede wszystkim obowiązkowo musicie pamiętać o dużym kocu plażowym, na którym będziecie mogli usiąść lub się położyć. Zamiast parasola lepiej zaopatrzyć się w namiot plażowy, gdzie dziecko może odpocząć, przespać się czy schronić się przed słońcem i wiatrem. Ponadto, koniecznie musicie znaleźć miejsce w Waszym bagażu na zabawki dla dzieci (foremki, łopatki, wiadereczko, piłkę itp.) oraz akcesoria do pływania – koło ratunkowe, dmuchane rękawki. Na co zwrócić uwagę, gdy pierwszy raz jedziecie z dzieckiem nad morze? Skóra dziecka jest delikatniejsza niż skóra dorosłego, dlatego musicie szczególnie o nią zadbać. Pół godziny przed wyjściem na plażę należy posmarować całe ciało brzdąca kremem z wysokim filtrem (najlepiej 50 lub innym, który jest dedykowanym dzieciom). Przypominamy, że jednorazowe posmarowanie to zdecydowanie za mało! Trzeba to robić co dwie godziny i po każdej kąpieli w morzu. Platja de Palma – piękna plaża na Majorce, do tego płytko przy brzegu – idealnie na wyjazd z dzieckiem Przeczytaj również: Majorka – to jeden z najlepszych kierunków na wakacje z dziećmi Małe dziecko powinno mieć także zawsze na głowie kapelusz, chusteczkę lub czapkę z daszkiem, która ochroni je przed udarem słonecznym. Możecie również zabrać ze sobą miękki ręcznik czy szlafroczek, którym otulicie malucha po wyjściu z wody. W Wasze plażowej torbie powinien się również znaleźć zapas pieluch, a w szczególności pielucha do pływania, jeśli Wasze dziecko nadal z nich korzysta. O jakiej porze najlepiej wybrać się z dzieckiem na plażę? Organizując wyjście na plażę czy nad wodę pamiętajcie o tym, aby nie przebywać na słońcu między 12 a 15-16, gdyż wtedy najbardziej operują promienie słońce i odczuwalny jest największy upał, co może być męczące nie tylko dla maluchów, ale i dla Was. Dlatego polecamy godziny poranne bądź popołudniowe, tym bardziej, iż większość maluchów już z samego rana jest aktywna i gotowa na nowe wyzwania. Z małym dzieckiem na plaży – pamiętajcie o pieluszkach do wody (można je nabyć np. w Rossmanie) Jeśli wybierzecie się na plażę po godzinie 16 to zauważycie, że jest nieco spokojniej, na piasku jest więcej miejsca, aby rozłożyć ręcznik, a Wasze dzieci swobodnie mogą budować zamki czy pobiegać. Ponadto popołudniu wydaje się, iż woda jest cieplejsza, bo obniża się temperatura powietrza. Co zabrać do jedzenia i picia dla malucha? Gdy spędzacie na plaży kilka godzin to wiadomo, że musicie mieć ze sobą odpowiedni prowiant. Maluchy często widząc, iż inne dziecko coś konsumuje również same mają ochotę na taką samą przekąskę. Przed wyjściem na plażę przygotujcie sobie kilka pudełeczek np. z owocami, surową marchewką, jakąś kanapką, chrupkami kukurydzianymi, biszkoptami czy też innymi artykułami, które Wasza pociecha lubi jeść. Dzięki temu będziecie zabezpieczeni. Jeśli macie taką możliwość – np. wybraliście się nad morze własny autem, to doskonałym rozwiązaniem jest zabranie ze sobą przenośnej lodówki turystycznej, tym bardziej gdy chcecie mieć pod ręką zimne napoje lub produkty mleczne (jogurty, desery mleczne). Oczywiście, na plaży będziecie mogli spotkać sprzedawców oferujących rozmaite produkty: lody, gotowaną kukurydzę, itp. Ponadto, zwykle przy plaży są zlokalizowane liczne bary szybkiej obsługi, budki z zapiekankami, jednakże jeśli zależy Wam na zdrowym odżywianiu się to raczej omijajcie je z daleka. Koniecznie też pamiętajcie o piciu dla Waszego dzieciaka. Najlepiej wodę 😉 Jak wybrać miejsce plażowania? Zabawy na plaży, budowanie zamków czy pluskanie się w wodzie prędzej czy później się w końcu maluchowi znudzą, dlatego postarajcie się tak wybrać miejsce na plaży, aby mieć stosunkowo blisko do najbliższego placu zabaw czy boiska do gry w piłkę nożną. Wiele plaż ma wydzielone specjalne strefy zabaw dla najmłodszych, gdzie czas umilają animatorzy i opiekunowie. Zabawa w takiej strefie ma zalety nie tylko dla dzieci, lecz przede wszystkim dla rodziców, którzy w spokoju mogą poczytać książkę, popływać czy opalać się na leżaku. O czym pamiętać w trakcie pobytu na plaży? Starajcie się mieć swoje dziecko cały czas „na oku”. Jak wiadomo na plaży w sezonie można spotkać tłumy, dlatego wystarczy chwila nieuwagi, aby Wasz wspaniały dzień na plaży w ułamku sekundy stał się koszmarem. Pamiętajcie także, aby zawsze towarzyszyć swojemu dziecku (jeśli jest małe) w trakcie wchodzenia do wody, większe dzieci możecie obserwować z plaży. Przeczytaj również: Egzotyczne wakacje z dzieckiem Wchodząc do wody z małym dzieckiem kierujcie się zasadą, iż należy stać za maluchem, a nie przed nim, gdyż większa fala może je zakryć. Podsumowując, to od Was, rodziców, zależy czy Wasza pociecha pozytywnie zapamięta swój wyjazd nad morze, dlatego postarajcie się, aby pierwszy kontakt z plażą przebiegała w przyjaznej atmosferze. Dołączył: 2011-04-11 Miasto: Liczba postów: 429 4 lipca 2011, 10:30 hejka, jade na wczasy za w sobote, ale juz okres mi sie spoznia 3 dzien dzisiaj....i kurde jak nawet teraz dostane okres to do niedzieli bede miala pewnie. Kupilam sobie specjalnie czarny stroj na te ostatnie dni okresu. Jak myslicie mozna sie kapac w morzu i uzywac tamponow?? czy to dobry pomysl?? Boje sie ze mi sie woda dostanei w jakis sposob do srodka to ze on sie rozmocy starasznie i pozniej bede miala problem go wyciagnac. Doradzcie czy slusznie sie martwie?? Dołączył: 2006-01-04 Miasto: Na Koncu Wsi Liczba postów: 109747 4 lipca 2011, 10:34 oczywiscie ze mozna i kapac sie w morzu i tampony tez mozna uzywac Dołączył: 2011-06-26 Miasto: Kwaki Liczba postów: 2564 4 lipca 2011, 10:35 Nie wiem bo nie używam tamponów :P ale raczej nic sie nie stanie (tylko nie możesz zbyt długo być w wodzie)dużo dziewczyn używa tamponów jak idzie na basen ale nie są tak długo w wodzie :)także z ograniczeniem ;p to nic nie będzie :) Dołączył: 2011-04-11 Miasto: Liczba postów: 429 4 lipca 2011, 10:35 Boje sie ze mi sie woda dostanei w jakis sposob do srodka to ze on sie rozmocy starasznie i pozniej bede miala problem go wyciagnac.?? nierealne 4 lipca 2011, 10:35 Bez problemu możesz się kąpać w morzu, nic się nie stanie. Ja nawet czasem jak się wannie kąpie to nie wyjmuję, bo po co? Przecież to nie przeszkadza. Więc bez obaw kąpać się i korzystaj z wakacji, tampon na pewno się wyjmie, one są po to aby w takich sytuacjach jak pójście na basen, kąpiel w morzu itp ich używac :) Milego odpoczynku. Dołączył: 2006-11-27 Miasto: Słodyczowo Liczba postów: 16941 4 lipca 2011, 10:42 ja sie kąpie z tamponem, ale najwazniejsze jest, zebys zaraz po wyjsciu z wody wyjęła tampon. dlatego najlepiej rozlozyc koc koło wc :) misia081990 4 lipca 2011, 10:43 Jeśli nie będziesz za bardzo szaleć nic sie nie stanie :) o tampona że nasiąknie to sie nie martw bo raczej nie ma takiej możliwości i bez problemu go wyciągniesz pamiętaj jednak że powinnaś go wymienić za każdym razem kiedy wyjdziesz z wody. Ja bym sie predzej martwiła bardzo wrażliwymi wtedy okolicami intymnymi + brudna słona woda z morza. Myśle że jak po wszystkim sie podmyjesz lub użyjesz tych płynów lub chusteczek nawilżanych możesz spokojnie korzystać z kapieli ;) baw sie dobrze :* Dołączył: 2010-09-10 Miasto: Gwadelupa Liczba postów: 4035 4 lipca 2011, 10:46 a czemu czarny kostium? możesz pływać i szaleć do woli bardziej istotne jest to, żebyś nie siedziała w pełnym słońcu bo możesz się mocno osłabić tamponu nie musisz wymieniać za każdym razem po wyjściu z wody- zachowuj się NORMALNIE i wszystko będzie dobrze ;) hailstone 4 lipca 2011, 10:54 > Boje sie ze mi sie woda dostanei w jakis sposob do> srodka to ze on sie rozmocy starasznie i pozniej> bede miala problem go wyciagnac.??spokojnie, nic się nie stanie, nie będziesz miała żadnych problemów z wyciągnięciem ;)możesz się spokojnie kąpać w morzu ;) miłych wakacji! :) Dołączył: 2011-04-11 Miasto: Liczba postów: 429 4 lipca 2011, 10:54 czrny kostium bo sie boje ze przecieknie lub cos a co do wyciagania go za kazdym razem jak wyjde z wody to chyba nie bedzie to mozliwe, bo hotel mamy z 20min od plazy. a wogole mysle zebym np wejsc na chile zeby sie ozezwic a pozniej znow sie opalac czy chodzic brzegiem boje sie tego bezkomfortu ze cos wycieknie przez tampon i bedzie mi po nogasz sie lac czy cos..wiecie o co chodzi... uzywam teraz ogolnie tamponow i wiem ze sa spoko..ale w polaczeniu z woda i plaza to wiecie dziekuje za wasze odpowiedzi Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 16:18 Cóż, jak czytam wypowiedzi niektórych kobiet to nie dziwię się, że każda moja przyjaciółka/koleżanka poleca mi (choć jestem facetem) zostanie ginekologiem ;p Jest OGROMNA różnica ze względu na zawartość chemiczną mórz i basenów. Owszem, pływanie w czasie menstruacji do najprzyjemniejszych i najbezpieczniejszych rzeczy nie należy, ale jest jednak możliwe. Tampon (lub gąbka/miseczka menstruacyjna, ale tego pewnie nie masz) jest konieczny, poza tym im jesteś starsza tym lepiej (ogólnie 25-35 lat to najbezpieczniejszy czas na takie rzeczy). Niektóre mikroby uodparniają się powoli na chlorek sodu występujący w morzach. Podziękowania kierować należy do każdej debilki, która spłukuje podpaski i tampony nie wiedząc nawet co się z nimi dzieje. Jednak jeśli będziesz przebywać na w miarę czystym morzu, to nic się nie powinno stać. Rekin może wyczuć zapach krwi, podobnie jak pirania. Ale przy tamponach nie jest to takie łatwe a co nieco o tym wiem. Z resztą jeśli rekin podpłynie do brzegu to jest widoczny i ucieka się z wody. A na środku morza pełnego rekinów np. ja bym się nie kąpał :P Pozrawiam. blocked odpowiedział(a) o 16:08 Moze jak byś miala tampona...Ale lepiej nie ryzykowac bo w czasie okresu nie powinno sie nagrzewac a ty bedziesz na sloneczku;) blocked odpowiedział(a) o 16:07 noo co ty chyba ze wezmiesz tampony....ale skurcz cie moze zlapac...ja bym nie rezykowala;p Z podpaską to na pewno nie chyba że chcesz, żeby Ci przemiękło, ale wątpię, żebyś chciała, bo nikt by nie chciał ;p Chyba, że spróbujesz pływać w tamponach, ale i tak ogólnie nie radzę pływać w czasie miesiączki... blocked odpowiedział(a) o 16:08 Anatomia i fizjologia żeńskiego układu rozrodczego zawsze daje bakteriom itp. pole do popisu. Jednak według mnie, jeśli będziesz używać tamponów to nic Ci się nie stanie. Emi_001 odpowiedział(a) o 15:43 jak dostaniesz to nie,bo na początku przeważnie jest bardziej jak w tym roku jechałam nad morze to już nic nie miałam a nagle tu poczułam ze mi w wodzie troszke poleciało...na szczęście nei było tego widać bo to były koncowki,ale to byla msakra;/wpadlam w histerie jak niewiem ;/ untamed. odpowiedział(a) o 10:06 niee, bo rekin wyczuwa krew z wielu może cie zjeść. jeżeli już to z tamponami =] OnaPatka odpowiedział(a) o 16:20 nie! :P Krwotoku można dostać.. blocked odpowiedział(a) o 16:29 Raczej nie , chyba ze z tamponem ale nie wiadomo co moze sie przytrafic moze ci przeleciec i będzie źle ; / blocked odpowiedział(a) o 18:22 Tak, ale pod warunkiem że założysz tampona EKSPERTAmithi odpowiedział(a) o 05:04 kobieto ja teraz mam jakoś okres i chodzę nad rzekę wogóle się tym nie przejmuje włóż tampona (mini) i śmigaj do wody Raczej nie,chyba,że założysz tampona! Anyyy88 odpowiedział(a) o 20:58 Nie bo inaczej wszystko Ci się wyleje i od majtek po stopy będziesz miała krew ;/ i podpaska Ci sie odkleji i będziesz ją łowić w morzu xDD Jeśli tego chcesz to powodzenia No a dlaczego nie jeśli nie masz obfitych to mozesz to tylko ze wzgledu na higirne ubierz hawajki albo cos innegożADNYCH TAMPONóW OK? blocked odpowiedział(a) o 16:07 blocked odpowiedział(a) o 16:07 blocked odpowiedział(a) o 16:10 Dlaczego nie? Skoro laski normalnie pływają na basenie podczas okresu to chyba morze nie robi zbyt wielkiej różnicy... tampony przede wszystkim :) Minoo odpowiedział(a) o 16:06 Uważasz, że ktoś się myli? lub Ruszyłam w taką samą podróż, jak moja mama w 1988 rok, czyli 32 lata temu Nad morze wciąż bardzo tanio można dojechać pociągiem. Wagony sypialne liczą sobie przeciętnie 35 lat Najbardziej przystępny cenowo jest ciągle nocleg na polu namiotowym. Wciąż prężnie działa to, które w 1988 roku odwiedziła moja mama Jak mówi moja mama, już w latach 80. w Łebie były prawdziwe tłumy, a ludzie grodzili się parawanami Od kiedy pamiętam, przeglądałam stare zdjęcia i wypytywałam rodziców o ich wyjazdy i najciekawsze historie związane z podróżami. Zainspirowały mnie one między innymi do odwiedzenia Moskwy i zobaczenia na żywo - moim zdaniem - najpiękniejszego metra na świecie. Polecamy Podziemne pałace. Czy moskiewskie metro jest najpiękniejsze na świecie? Jako że w tym roku podróże zagraniczne są dość ograniczone, to postanowiłam pojechać na weekend do Łeby - tak samo, jak moja mama w 1988 roku. Pociągiem nad morze wciąż tanio i... długo Podstawową kwestią dotyczącą każdego wyjazdu jest transport. Jak tłumaczy moja mama, w latach 80. sporo młodych ludzi decydowało się na podróż pociągiem - przede wszystkim dlatego, że bilety były tanie i łatwo dostępne. - Z drugiej strony, jeśli ktoś już miał samochód, to z niego korzystał, bo dawał możliwość dojazdu w miejsca, gdzie nie docierała komunikacja zbiorowa - dodaje. Ona nad morze dojechała pociągiem, więc i ja skorzystałam z takiego rozwiązania. Zobacz także Podróż tylko dla wytrwałych? Sprawdziłam najdłuższe nocne połączenie kolejowe w Polsce Biorąc pod uwagę, że wagony sypialne, które posiada PKP, liczą sobie przeciętnie niemal 35 lat, to jest szansa, że do Łeby dotarłam w całkiem podobnych warunkach, jak w 1988 roku. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że wtedy podróże sypialnym czy kuszetką nie były popularne wśród młodych ludzi i - jak dodaje moja mama - choć nie pamięta dokładnych cen, to z pewnością były znacznie droższe. Obecnie za bilet z Krakowa do Łeby (miejsce siedzące w drugiej klasie) kosztuje jedynie 60,9 zł. Z kolei podróż wagonem sypialnym jest zdecydowanie droższa i kosztuje odpowiednio 79, 159 lub 299 zł więcej (w przedziale trzy-, dwu- lub jednoosobowym). Wagon sypialny Warto wspomnieć, że w latach 80. z południa Polski jechało się nad Bałtyk całą noc i tutaj raczej wiele się nie zmieniło. Choć np. z Krakowa do Gdańska dojedziemy Pendolino w kilka godzin - oczywiście, jeśli chcemy podróżować w ciągu dnia. Tłoczno, ale z pewnością wesoło - Bilety na miejsca siedzące można były kupić nawet dopiero w pociągu. Sprzedawano ich tyle, ile było chętnych. Niestety z tego powodu pasażerów było więcej niż dostępnych miejsc, więc ludzie stali i siedzieli też na korytarzach czy w przejściach między wagonami. Może nie było to najwygodniejsze, ale z pewnością sprzyjało integracji - opowiada. Obecnie takie sytuacje nie mają szansy się zdarzyć, bo wszystkie pociągi PKP Intercity objęte są obowiązkową rezerwacją miejsc. - Zdarzyła się taka sytuacja, że koleżanka pożyczyła sweter jednemu ze współpasażerów w naszym przepełnionym przedziale, który przedstawił się nam pseudonimem Snickers. Jak się okazało, wysiadał on na wcześniejszej stacji niż my i, jako że wyskoczył z pociągu w ostatniej chwili, to swetra nie zdążył oddać. Pomachał nam z peronu i tyle go widziałyśmy. Nie było telefonów komórkowych ani Facebooka, więc zostało tylko pogodzić się ze stratą - wspomina moja mama. Zagadkowy fenomen Łeby W Łebie byłam ponad 20 lat temu, ale z tej wizyty zapamiętałam jedynie zjeżdżalnię na plaży, więc miasto odwiedziłam, nie mając żadnego wyobrażenia o nim. Jednak co przyciągało wczasowiczów w latach 80. właśnie do tej miejscowości? - Myślę, że przede wszystkim ładna, duża plaża i tak naprawdę nic więcej. O innych atrakcjach trudno mówić, bo wtedy ich nie było, a jeśli ktoś przyjechał pociągiem, to wypoczywał w jednym miejscu - tłumaczy moja mama. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Moja mama wraz ze znajomymi na plaży w Łebie Łeba to przede wszystkim słynne ruchome wydmy i Słowiński Park Narodowy, ale wbrew pozorom ponad 30 lat temu miejsca te nie były oblężone przez turystów. Jak wspomina moja mama, odwiedzały je raczej nieliczne osoby, które miały siłę i ochotę na niemal 20-kilometrową wycieczkę pieszą lub rowerową - o ile posiadały własny sprzęt, bo wypożyczalni nie było. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Ruchome wydmy, sierpień 2020 Obecnie miejsc, gdzie możemy wypożyczyć rowery, nie brakuje, w słoneczne dni na ścieżce prowadzącej do wydm jest momentami dość tłoczno, a po drodze znajdziemy nie tylko Muzeum Wyrzutni Rakiet czy punkty wypoczynku, ale także mobilne toalety. Tłumy nie są domeną bieżącego roku? W tym roku dużo mówiło się o tym, że nad polskim morzem były prawdziwe tłumy. Jednak Wybrzeże Bałtyku niemal od zawsze przyciąga ogromną liczbę turystów. Tłoczno w Łebie było i ponad 30 lat temu. - Turystów było naprawdę dużo, można powiedzieć, że były tłumy. Kiedy przyjechaliśmy na pole namiotowe, to odesłano nas z kwitkiem, bo nie było wolnych miejsc. Dopiero po kilku godzinach udało się nam rozłożyć swoje namioty. Warto podkreślić, że pól było kilka i nie były najpopularniejszym miejscem noclegu. Bez wątpienia Łeba cieszyła się popularnością, ale ciężko mi wskazać, z jakiego powodu. Może po prostu dlatego, że dało się tam dojechać pociągiem? - opowiada moja mama. Zobacz także Zatłoczone plaże nad Bałtykiem. Dlaczego w jednych miejscach jest tłum, a w innych pustki? I w 2020 roku w Łebie były tłumy, choć na plaży tłok panował jedynie w obrębie głównego wejścia. Wystarczyło odejść kawałek dalej i nawet w słoneczny i bezwietrzny dzień można było wypoczywać z dala od innych plażowiczów. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Plaża w Łebie, sierpień 2020 W centrum miasta z pewnością działa więcej kawiarni i restauracji niż kiedyś, ale i 1988 roku nie trzeba było samodzielnie gotować, a na deser zjadało się gofra. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Łeba, sierpień 2020 "Już wtedy ludzie się grodzili" Są tłumy, są gofry, a parawany? Wyobrażam sobie, że plaża ponad 30 lat temu wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. - Już wtedy ludzie się grodzili - mówi ze śmiechem moja mama i dodaje, że parawany były bardzo popularne, a wiele osób wypożyczało także kosze plażowe, które i dzisiaj wracają do mody. I wbrew pozorom nie dziwimy się nikomu, kto chowa się przed wiatrem, ponieważ nawet jeśli pogoda dopisuje, to silny wiatr skutecznie zniechęca do leżenia na plaży. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Plaża w Łebie, sierpień 2020 Wakacje pod namiotem wciąż popularne Punktem kulminacyjnym mojej podróży było odwiedzenie tego samego pola namiotowego, na którym wypoczywała w 1988 roku moja mama. Camp'84 prężnie działa do dzisiaj i - podobnie, jak ponad 30 lat temu - oferuje gościom świetne warunki. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Pole namiotowe Camp'84 Na szczęście, kiedy ja je odwiedziłam, to nie było wypełnione w 100 proc., ale gości było dużo. Wśród nich byli przedstawiciele niemal każdej grupy wiekowej, więc jak widać, taka forma wypoczynku odpowiada nie tylko młodym osobom szukającym oszczędności. Obecnie na terenie campingu można spać nie tylko w namiocie, przyczepie czy kamperze, ale także skorzystać z kilku rodzajów domków campingowych. Camping kiedyś i dziś Teren pola namiotowego jest ogrodzony, a każdy z gości otrzymuje podczas meldowania opaskę identyfikacyjną. Co więcej, w nocy nad obiektem czuwa dwóch ochroniarzy, więc można czuć się naprawdę bezpiecznie. Kiedyś nie było aż takich środków bezpieczeństwa, ale teren także był ogrodzony i pilnowany przez pracowników. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Pole namiotowe Camp'84 W tym samym budynku co ponad 30 lat temu znajdziemy wygodne - i przystające do obecnych czasów - sanitariaty. Jednak warto podkreślić, że także w 1988 roku nie można było im nic zarzucić. - Łazienki były czyste. Po jeden stronie prysznice i umywalki, po drugiej toalety. Na zewnątrz znajdowały się również zlewy do mycia naczyń - mówi moja mama. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Basen na polu namiotowym Nowością i znakiem czasu jest basen znajdujący się na terenie pola namiotowego. W tym roku z powodu pandemii koronawirusa dostępny tylko dla gości Camp'84 częściowo odpłatnie. Oczywiście, w latach 80. o takich atrakcjach można było pomarzyć. - Aż trudno mi uwierzyć, że jest tam basen. Jakby był tam te ponad 30 lat temu, to na pewno bym skorzystała - komentuje mama. Polecamy Wakacje nad Bałtykiem w dwudziestoleciu międzywojennym. Jak wyglądały? Czy nocleg na dobrym campingu kiedyś kosztował stosunkowo więcej niż obecnie? Niekoniecznie. Jak wspomina moja mama, ceny były bardzo przystępne - z pewnością była to najtańsza możliwość noclegu nad polskim morzem. Tak jest i teraz. W sezonie wysokim (od 26 czerwca do 22 sierpnia) dwie osoby za jedną noc w namiocie zapłacą w sumie 46 zł (w tym 4 zł opłaty klimatycznej). Choć wydawało mi się, że w ciągu tylu lat zmieniło się bardzo wiele, to rzeczywistość okazała się nieco odmienna. W 1988 roku w Łebie także było wielu turystów, którzy najchętniej wypoczywali na pięknej plaży (korzystając z parawanów), tłumnie oblegali smażalnie ryb, a na deser zjadali gofra z bitą śmietaną. Choć trzeba zwrócić uwagę na to, że mniej było wszelkiego rodzaju straganów z pamiątkami i miasto wyglądało inaczej. - Sama nie wiem, czy ponownie pojechałabym na wakacje do Łeby. Teraz szukam miejsc, gdzie jednak jest mniej turystów, ale muszę przyznać, że plaża jest tam naprawdę piękna. No i z pewnością teraz nawet w deszczowy dzień byłoby tam co robić - podsumowuje moja mama. Foto: Hanna Szczypiór / Onet Moja mama wraz ze znajomymi na plaży w Łebie Na pewno w Łebie wzrosła liczba atrakcji oraz obiektów noclegowych czy gastronomicznych, ale pola namiotowe wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Obecnie większość turystów przybywa do miasta, korzystając z samochodu, więc z łatwością mogą zwiedzać całą okolicę. Jednak także pociągi nadal przyjeżdżają do Łeby wypełnione niemal do ostatniego miejsca. Zobacz także Jak zmienił się Kołobrzeg? Archiwalne zdjęcia nie pozostawiają złudzeń Sposób spędzania wakacji nad Bałtykiem z pewnością uległ zmianie, ale nie jest ona tak radykalna, jakby mogłoby się wydawać. Jeśli zdecydujemy się na nocne połączenie kolejowe, to podróż będzie wyglądać niemal jak za dawnych lat. Miejsca noclegowe przeszły metamorfozę, ale warto wybrać się w te, o których opowiadali nam najbliżsi i porównać wrażenia. A zanim zaczniemy narzekać na tłumy turytów i parawany na plaży weźmy pod uwagę, że wcale nie są domeną obecnych czasów...

czy wyjazd nad morze moze opoznic okres